Odliczanie trwa....
2 dni...
Na sobotę zaplanowaliśmy TEN DZIEŃ ;) Wyobraźcie sobie, jak się spinamy ;)
Wiecie co najbardziej cieszy na budowie/przy remoncie? :p
Kibelek!
Po 3 latach znów jest :)))))
Do domu wjechało ponad pół tony paneli :)
I pierwszy pokój, już na gotowo...
W tym tygodniu zamontowano również drzwi wejściowe. Wiem, wiem....do elewacji pasują jak pięść do nosa, ale spokojnie....za jakiś czas będzie ładniej ;)




Nawet mi to tempo sie udzieliło :), ale zwalniam i jutro wolne. Jak pisałem ja mam termin zakończenia remontu w 2084 roku ( tak , tak to nie pomyłka ) :).
OdpowiedzUsuńeeeee....to nie żart?? ;)
UsuńTo tempo naprawdę łatwo się udziela, a przy remoncie i tak najważniejsze jest zejść z pośpiechu, bo potem wychodzą poprawki. Z mojego doświadczenia przy instalacjach wodnych lepiej zostawić sobie dzień zapasu niż gonić termin na siłę — szczególnie gdy trzeba jeszcze sprawdzić szczelność i spadki. Takie podejście przewija się też w praktycznych opisach na https://hydraulik.wroclaw.pl, gdzie widać, że dokładność oszczędza nerwów później.
OdpowiedzUsuń